polish press in London – LCP Dance Theatre

http://kultura.goniec.com/na-scenie/11561,miedzy-czlowieczenstwem-upodleniem/?page=1

Między człowieczeństwem a upodleniem

Czwartek, 01 sierpnia 2013 12:03

Między człowieczeństwem a upodleniem

Przez pół roku pracowała, jako prostytutka, była zmuszana do tego przez swojego byłego chłopaka.

Sophie Hayes opisała swoje przeżycia w książce. Na podstawie jej wspomnień powstaje spektakl „Am? I”, którego premiera odbędzie się podczas Edinburgh Fringe Festival.

Kilka tygodni przygotowań, dopracowywanie szczegółów. Londyński LCP Dance Theatre nie zasypia gruszek w popiele. – W naszych produkcjach skupiamy się głównie na problemach związanych z łamaniem praw człowieka.

Handel ludźmi, wyzysk seksualny, prześladowania… Kwestie ofiary i oprawcy to skomplikowane zagadnienia, często niejednoznaczne, których nie da się rozpatrywać w czarno-białych barwach  – mówi tancerka, a jednocześnie dyrektor artystyczny teatru Joanna Puchała.

Trwają próby, scena pulsuje życiem. Płynne ruchy, nastrojowa muzyka. Przedstawienia LCP Dance Theatre oparte są na tańcu, w przygotowaniach artystów istotną rolę odgrywa metoda Meissnera – polegająca na utożsamianiu się wykonawców z odgrywanymi przez siebie postaciami. Co w przypadku tańca nie jest łatwe.

– Jednak efekty robią wrażenie. Muzyka, ruch, rytmika… To specyficzne środki przekazu, bardzo wyraziste pod względem wizualnym i emocjonalnym. Wyzwalają emocje, refleksje, skojarzenia – wylicza Sara Montalvo, hiszpańska aktorka, pomagająca w pracy z tancerzami i wyzwalaniu ekspresji ich uczuć na scenie.

 Teatr zrealizował już niemal 50 przedstawień, jest coraz bardziej rozpoznawalny na artystycznej mapie Londynu. – Cały czas się rozwijamy, cały czas ewoluujemy. Zaczynaliśmy w 2006 roku, jako Las Chicas Production, początkowo ograniczając się wyłącznie do obsady żeńskiej.Jednak trzy lata temu rozszerzyliśmy skład o mężczyzn, co wiązało się również ze zmianą nazwy teatru – mówi Joanna Puchała, przyznając, że impulsem do rozpoczęcia artystycznej działalności była jej podróż do Kambodży.A konkretnie wizyta w jednym z sierocińców na obrzeżach Phnom Penh. Przebywały w nim upośledzone umysłowo dzieci, ich choroba była następstwem eksploatacji seksualnej i zawodowej. Żal, smutek, skala okrucieństwa… A jednocześnie bezsilność lokalnej społeczności.

– To był porażający widok, po powrocie do Londynu postanowiłam, że muszę działać. Nasz teatr miał być głosem o wolność i sprawiedliwość, miał pokazywać problemy, które często zamiatane są pod dywan – wylicza Puchała.

Różne nacje, różne temperamenty. Brytyjczycy, Francuzi, Włosi, Finowie, Litwini, Polacy… LPC Dance Theatre skupia artystów z kilku krajów. Obecnie grupa przygotowuje się do Edinburgh Fringe Festival, największego festiwalu sztuki na świecie. Londyńscy tancerze wystąpią tam ze spektaklem opartym na wspomnieniach Sophie Hayes, zawartych w jej biografii „Trafficked”, uznanej za bestseller przez „The Sunday Times”.

Dariusz Dzikowski
Źródło: Goniec Polski
Advertisements